Teksty na każdy temat (reklama ,)

Pójdę z Erekosë z podobnych powodów. I ja dodał Corum. Nie tak dawno temu odezwał się Elryk uważałem się za człowieka pozbawionego towarzyszy. Teraz znajduję się wśród przyjaciół. Z tej to przyczyny stanę do walki u ich boku. Jest to prawdopodobnie najlepsza przyczyna powiedział z aprobatą Erekosë. Niestety, wasz wysiłek nie zostanie w żaden sposób nagrodzony. Mogę was jedynie zapewnić, że jeżeli zwyciężycie, oszczędzi to światu wielu cierpień rzekł Kapitan. Ciebie zaś, Elryku, nie spotka nawet nagroda taka, jakiej mogą się spodziewać dla siebie pozostali. Być może jednak odniosę jakąś korzyść z tej wyprawy powiedział Elryk. Możliwe. Kapitan wskazał gestem na dzbanek z trunkiem. Jeszcze wina, przyjaciele? Wszyscy przyjęli poczęstunek, a Kapitan mówił dalej, ze ślepą twarzą uniesioną ku sklepieniu kajuty. Na wyspie są ruiny może kiedyś znajdowało się tu miasto zwane Tanelorn a w ich centrum stoi jeden nie zniszczony budynek. Tam właśnie zamieszkują Agak i jego siostra. W tym miejscu musicie ich zaatakować. Mam nadzieję, że rozpoznacie go natychmiast. I musimy zgładzić tę parę? spytał Erekosë.

(Reklama: )



\