Teksty na każdy temat (reklama zegarki męskie ,płyta warstwowa )

Pozostali dwaj wyłonili się z mgły i wspólnie poszli na dziób, gdzie zapukali w czerwonobrązowe drzwi i natychmiast zostali dopuszczeni przed oblicze ślepego Kapitana, który już przygotował na ich powitanie cztery srebrne kubki napełnione winem. Wskazał gestem wielką skrzynię, na której stał napój. Proszę, częstujcie się, przyjaciele. Uczynili tak, po czym stanęli z kubkami w dłoniach: czterej wysocy, ścigani przez przeznaczenie wojownicy, każdy o uderzająco odmiennym wyglądzie, lecz wszyscy noszący swoiste piętno, które stanowiło o ich podobieństwie. Elryk spostrzegł to, mimo że był jednym z nich i starał się przypomnieć sobie, o czym właściwie mówił Corum poprzedniego wieczoru. Zbliżamy się do punktu przeznaczenia rzekł Kapitan. Niebawem zejdziemy na ląd. Nie wydaje mi się, aby nasi wrogowie spodziewali się nas, ale i tak nie będzie łatwo pokonać tych dwoje. Dwoje? spytał Hawkmoon. Tylko tylu? Tak uśmiechnął się Kapitan. Brata i siostrę. Czarowników z zupełnie innego wszechświata.

(Reklama: )



\