Teksty na każdy temat (reklama Wczasy i urlop ,tuning części )
Brut spojrzał w dół, ponad krawędzią koi, na leżącego na brzuchu albinosa i odparł: Myślę, że wkrótce. Elryk stał samotnie na pokładzie, opierając się o reling i starając dostrzec morze; lecz ono, podobnie jak reszta świata, spowite było białą bezkształtną mgłą. Melnibonéanin zastanowił się, czy pod kilem statku w ogóle znajduje się woda. Spojrzał w górę na napięty, wydęty ciepłym, silnym wiatrem żagiel. Było jasno, ale znów w żaden sposób nie mógł określić pory dnia. Zmieszany opowiadaniem Księcia Coruma o wcześniejszym spotkaniu, Elryk zastanawiał się, czy miał już w swym życiu sny takie jak ten; sny, które całkowicie zapominał po przebudzeniu. Wkrótce jednak zdał sobie sprawę z bezużyteczności podobnych spekulacji i pogrążył się w rozmyślaniach na inne tematy. Zastanowił się mianowicie się nad pochodzeniem Kapitana i jego tajemniczego statku, który żeglował po równie dziwnym oceanie. Kapitan odezwał się Hawkmoon, a Elryk się odwrócił, aby powitać wysokiego, jasnowłosego mężczyznę o czole zniekształconym regularną blizną życzy sobie widzieć naszą czwórkę w swojej kajucie.

(Reklama: )
